Geneza nazwy “Pogromcy Psiej Trawki”
Dla osób, które zastanawiały się, skąd wzięła się nazwa Pogromcy Psiej Trawki — oto odpowiedź: to gra słów
. Podczas naszej 1wszej dużej wycieczki (ponad 50 osób) mieszkaliśmy na Cyrhli, a Psia Trawka to niepozorne miejsce leżące na szlaku przez Halę Kopieniec – czerwonym, a następnie czarnym – w rejonie Doliny Suchej Wody. To punkt, do którego raczej nikt nie jedzie w Tatry z myślą, że koniecznie chce go odwiedzić. Sama nazwa brzmi zresztą dość przekomicznie
.
Właśnie dlatego wybrałam ją świadomie. Te wyjazdy są dla wszystkich – zarówno dla doświadczonych osób, które przygotowują się do Zimowego Biegu Zbója 
, trasy bezlitosnej, wymagającej i potrafiącej wycisnąć z zawodników każdą kroplę siły – jak i dla tych, którzy po raz pierwszy wybierają się zimą w góry i chcą spokojnie oswoić się z nowymi warunkami. Dla dziewczyn, które nie czują się jeszcze na tyle pewnie, by jechać same w góry, a chciałyby poznać inne osoby i mieć poczucie bezpieczeństwa — bo przecież w grupie raźniej się bać
. Dla chłopaków, którzy chcą sprawdzić się na trudniejszych podejściach i podnieść poprzeczkę
. Dla par szukających wspólnego, wartościowego czasu
oraz dla starych znajomych, którzy chcą odświeżyć relację w górskich okolicznościach. I to właśnie takich osób (mało i średnio doświadczonych) było na naszej pierwszej wycieczce najwięcej.
Krótko mówiąc — to wyjazdy absolutnie dla wszystkich
. Dla tych, którzy chcą się sprawdzić, i dla tych, którzy chcą się dopiero odważyć.
Metaforyczny spacer na Psią Trawkę nie jest czymś przerażającym, lecz zachęcającym początkiem
. Taki właśnie cel ma ta grupa — zaszczepić miłość do gór 
.





